Archiwa tagu: protest

25.06.2018 – Spotykamy się ponownie pod Sądami. #europonieodpuszczaj !

#EuropoNieOdpuszczaj !
Od 4 czerwca w całej Polsce organizowane są pikiety i manifestacje apelując do KE, by powstrzymała ostateczną dewastację systemu praworządności w Polsce.
Zmobilizujmy się i stańmy po raz kolejny w proteście w Częstochowie, bo czasu jest coraz mniej !

Polska będąc członkiem UE, posiada narzędzia do powstrzymania „wycinki” sędziów Sądu Najwyższego, takie same jakie zastosowała powstrzymując wycinkę Puszczy Białowieskiej.
Komisja Europejska może skierować do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ustawę o Sądzie Najwyższym zgodnie z art. 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
TSUE po otrzymaniu stosownego wniosku może zastosować środek zapobiegawczy tj. nakazać Polsce zawiesić wykonywanie ustawy.
Jesteśmy obywatelkami i obywatelami Polski, jesteśmy też obywatelkami i obywatelami Unii.
Europejskie sądy to również nasze sądy !

#OpozycjoNieOdpuszczaj !

#EuropejskieSądyToNaszeSądy !

PODPISZ LIST do Komisji Europejskiej —>

Bronimy sądów

Każdego dnia o godzinie 21:00 spotykamy się pod siedzibą Sądu Rejonowego w Częstochowie, przy ul. Dąbrowskiego 23/35. Spotykamy się by zaprotestować przeciwko reformie sądownictwa wprowadzanej w pośpiechu przez PiS.

Protestować będziemy, póki Prezydent Andrzej Duda nie zawetuje ustawy o Sądzie Najwyższym. Ustawa ta budzi szereg obaw, a najwięcej kontrowersji budzi art. 87. Znajduje się w nim zapis o wygaszaniu kadencji sędziów SN (którzy zostali powołani na „dotychczasowych przepisach”) i automatyczne przeniesienie ich w stan spoczynku.

Świadome trójpodziału władzy obywatelstwo zobowiązuje!

10.07.2017

​Duch prawa i duch wolności są filarami społeczeństw
[Henryk Ibsen]

Gdyby był w Polsce ktoś, kto „nie wie” i dlatego boi się protestować…

10 lipca br. Lipiec jak lipiec… Ale 10. (dziesiąty!). Niby nic – a jednak coś. Z powodu kompleksów, wyrzutów sumienia i podłego charakteru jednego nieprzystosowanego do życia, skrzywionego moralnie człowieczka, żywiącego się średniowiecznymi kanonami, dziesiątka urasta do rangi symbolu. 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku miała miejsce katastrofa lotnicza polskiego samolotu rządowego. Zginęło w niej 96 osób, a wśród nich ówczesny prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką. Nie dochodząc przyczyn i decyzji, kto i dlaczego poleciał tym samolotem, pewien mały duchem i ciałem, zawistny człowieczek urządza tzw. „miesięcznice”. Te dziwne manifestacje nie mają wiele wspólnego z uczczeniem pamięci osób, które straciły życie w tej tragedii – poza mszą w archikatedrze. Jak wiemy, miesięcznice owe to teatr hipokryzji, nienawiści i szczucia w wykonaniu ich uczestników, a w szczególności super-nienawistnika J.K. Reakcją na protesty obywatelskie i kontrmanifestacje była utworzona naprędce ustawa o zgromadzeniach. Powstało pojęcie „zgromadzeń cyklicznych”, które mają pierwszeństwo przed każdymi innymi. Te muszą zachować 100 m odległość od tych „cyklicznych”, jeśli przypadkiem będą odbywać się tego samego dnia. Takie postanowienia faworyzują wspomniane „miesięcznice” (tfu! Co za nazwa!) i ograniczają prawa kontrmanifestantów. Stąd, każdego 10. dnia każdego miesiąca na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie dochodzi do zatargów nie tylko pomiędzy obiema grupami, ale, niestety, także zaangażowana jest w to policja. Po czerwcowej „akcji”, kiedy siłą usuwano kontrmanifestantów, oburzenie niepisowskiej części obywateli osiągnęło szczyt. Ludzie z różnych zakątków Polski zjeżdżali się do stolicy, żeby pokazać, że nie godzą się na łamanie praw obywatelskich, na zawłaszczanie przestrzeni publicznej i prywatnych obchodów „miesięcznic” ( z powodu wyrzutów sumienia J.K.), na usankcjonowanie tego teatrzyku marnego aktora w imię jego chorych ambicji. W Smoleńsku nie było zamachu. Była katastrofa na życzenie. Lądowanie za wszelką cenę. Kto kazał? Ludzie giną z różnych przyczyn. Ich rodziny rzadko dostają „odszkodowania”. A już na pewno nie miliony złotych. Rodziny zmarłych przeżywają śmierci w skupieniu – we własnym gronie, w kościele. Nie robią teatru politycznego. Ze zwykłej przyzwoitości i uczciwości. A tu, co? Continue reading “10.07.2017” »

Rocznica 13 grudnia nadchodzi…

Dla wielu Polaków 13 grudnia to data szczególna. Jedni w tym czasie przychodzili na świat, inni wtedy musieli podejmować życiowe decyzje po której stanąć stronie. Rocznica Stanu Wojennego to nie jest powód do świętowania, ale w 2016 roku, 35 lat później, na nieszczęście, jest to okazja do przypomnienia, że każda dyktatura kiedyś się kończy. Continue reading “Rocznica 13 grudnia nadchodzi…” »

Jedna Polska – Dość podziałów

To hasło ostatniego marszu w Warszawie. CzeKODerzy (członkowie częstochowskiej grupy KOD) oczywiście stawili się sporą grupą — mniejszą niż planowaliśmy, ale jesienne przeziębienia trochę nas zdziesiątkowały, a właściwie zczwórkowały bo pojechało ¾ zapisanych osób.

Na każdy marsz do Warszawy jedziemy z nowymi „niespodziankami”. Tym razem były dwie:

  1. ogromna flaga Polski poszarpana jak nasz kraj, ale pocerowana i połączona przez KOD – wszak KOD łączy. Była ona bardzo symboliczna i bardzo wymowna. Nikt z przechodzących i fotografujących nie miał wątpliwości co chcemy pokazać,
  2. wielka mapa Polski – biało–czerwona z napisem POLACY NIE DZIELMY SIĘ . To była potężna konstrukcja, która znów bardzo symbolicznie pękła w czasie marszu, ale znów KOD poradził sobie z tym „kłopotem” – konstrukcja została wzmocniona i dzielnie dotrwała do końca marszu.

To był męczący dzień – cały marsz „dawaliśmy czadu” – grupa głośna – trąbki, skandowanie i śpiewy. Wracaliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi, że mogliśmy publicznie wyrazić swój gniew i oburzenie.

Na marszach spotykamy coraz więcej przyjaciół – tym razem spotkaliśmy się znów z KODerami z pozostałej części regionu śląskiego (po raz pierwszy nam się to udało w wielotysięcznym tłumie w Warszawie), z regionu kujawsko–pomorskiego i regionu mazowieckiego. Teraz wyjazdy do Warszawy to już nie tylko emocje związane z uczestnictwem w marszu, ale również radość ze spotkania z przyjaciółmi.

Tekst: Małgosia K.

Poniżej fotorelacja Marka N.

« 1 z 2 »

Czarny Marsz w Częstochowie

W sobotę 30 lipca o godz. 12.00 ruszamy z pl. Daszyńskiego. Nasz Czarny Marsz protestu dojdzie do pl. Biegańskiego. Czarny, bo nie tylko będziemy ubrani na czarno, ale w naszych sercach też coraz więcej czerni.

Dzisiejsza władza niszczy kraj i do tego było jej potrzebne Continue reading “Czarny Marsz w Częstochowie” »

Czarny protest w Częstochowie

We wtorek 5 lipca o godzinie 17.00  KODerzy z wielu polskich miast wyrazili swój protest przeciwko mordowaniu Trybunału Konstytucyjnego. Częstochowianie również przyłączyli się do protestu. W czarnych strojach z Konstytucją RP w dłoniach i zaklejonymi na czarno ustami spacerowali Continue reading “Czarny protest w Częstochowie” »